Ekhm, ekhm, jako że już poszła pani publikacja u Honorki, to zarzucam również na swojego sweet blogaska kilka wstępnych fotek i backstage’owy materiał z sesji dla naszej Honey Bunny czyli Honoraty Skarbek!
Dziewczę porwało moje zimne grymuzie serce, pozytywna energia na maxa, świr jakich mało, bydlę zdolne i przekochane, czysta przyjemność z pracy! Stajl, i ogarnięcie galaktyki baj Lewicka, trzymanie aparatu i narzekanie baj mi, backstage’owy materiał skręcony w przerwie między rozwalaniem mi mebli i trzaskaniem drzwiami baj przesłodki Saer. Thank u guys! 


biała jest genialna.
jakich lamp użyłaś? podaj chociaż moc
moc szatana