FASHION. pierwsze wrażenia

Fashion week, drinka łyk. Piękny poranek, cudowne fabryczne powietrze, łódź jest dzisiaj jeszcze brzydsza niż kiedykolwiek. Może dlatego że jest jasno, i więcej widać, może dlatego że trzeźwieję co jak się zauważłam jest ewidentnym błędem wymagającym korekty. Opiszę ten cyrk jak znajdę chwilę i energię, bo narazie ręce opadli, siły zabrakli. Szukajcie mnie w smoking roomie, abo przy stoisku z drinkami, bo na pokazach to raczej średnio, bo po pierwsze trafiam na takie miejsca, że z pokazu widzę tylko kawałek kapcia modelki, który miga mi między marabutami, brokatem i kapeluszami INTERNASZYNAL MEDJA, a po drugie jest ciasno i ociera się o mnie pół Łodzi. Bon włajaż, idę roztaczać aurę wzgardy i w mieszać się w stado upstrzonych piórami i cekinami gejów, będzie zabawa jak nigdy. Pamiętajcie, przed wyjściem KONIECZNIE ubierzcie na siebie całą zawartość swojej szafy, i sąsiadów, im więcej tym lepiej, i we wszystkich kolorach magicznej krainy tęczy, tak żeby wyglądać jak  wypaprana w brokacie papuga wsadzona w paczke M&M’sów. UWAGA!!! W tym sezonie modne są pióra, warstwy, jedwabie, brokat, cekiny, western, tiul, pattern, grunde, sztruks, zwiewności, neony, mocne kolory, pastel, kapelusze,, duża biżuteria,lateks,  baskinki, kryształy, rock&roll, pin-up, i victorian-neo-lolita-dark-steam-punk-gothic. A najlepiej wszystko razem. Bit z wczorajszego pokazu, przed użyciem zapoznać się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, spożywać z teledyskiym i popić dużą ilośćią wody. Tymczasem idę dopracować swój outfit na dziś składający się z czarnych spodni, czarnej bluzki, czarnej torby i czarnych butów.

| 1 komentarz

Łódź, ku*wa

Uwaga,  upili mnie, związali i wyciągli mnie przemocą biedną  do Łodzi. Veni, Vidi, Vino. Niebawem zapodam reportaż z tego przepięknego miasta tchnącego sztuką, kulturą i nauką w każdej uliczce. Póki co przez kilkunaście godzin tej ekscytującej wyprawy zdążyliśmy zobaczyć przepiękne hałdy betonu na remontowanej drodze, kawałek obszczanego lasku (czytaj dwie sosny i modrzew) który wygląda gorzej niż na Psim Polu (wiem, że to dla Was zaskoczenie ze coś faktycznie może wyglądać gorzej niż na Psim Polu, też byłam zdumiona, ale jednak), oraz śliczną stację ORLEN (za hałdami betonu i drutów w lewo), na której dokonaliśmy zakupów niezbędnych, gdyż nasze mieszkanie oddalone jest od centrum Łodzi (o ile Łódź ma centrum) o 17 lat świetlnych. Za oknem wystają szare betonowe kikuty budynków i pół smutnej brzozy, a ja zastanawiam się z czego zrobić sobie głupią, designerską czapkę, żeby na dzisiejszej ściance sponsorskiej wyglądać chociaż trochę bardziej FASHION niż zwykle. Mam to w dupie, idę w dresie. Komentarz wizualny na dziś. Najbardziej bawi mnie przy pięćsetnym oglądnięciu. : 

| 1 komentarz

oto ona – Felicjańska Ilona

Jest takie powiedzenie, które zawsza powtarzała mi moja babcia: “Jak kochać to księcia, a jak uplodować prevki sesji zbliżających się do publikacji to hurtowo”. Kierując się zatem tym zdaniem tak bliskim memu sercu, sama nie czuję gdy uploaduje, i, oto ona – Ilona. Sesja będzie niebawem w Wowu, czyli kwartalniku rolniczym Dolnego Śląska. W tym numerze w prezencie zestaw łopat i tyczek do plewienia marchwi oraz specjalny dodatek agroturystyczny, polecam – Krystyna Czubówna. 

| Dodaj komentarz

skrinszotove love

czyli ludowy zespół pieśni i tańca - LOV.

WIDEŁO soon.

Opublikowano backstage, DAJMOND studio, job | Dodaj komentarz

I LOVE LOV.

I LOVE LOV.

Zazwyczaj, kiedy mam do zrobienia milion i pół rzeczy, wena napada mnie znienacka i natycha do uprawiania grafomanii. A więc tak, w dużym skrócie. Przyszły chłopaki lśniące jak kołpaki, i zagrali nam piosenkę. W sensie mnie i Lewickiej, gdyż otóż właśnie nota bene azaliż vis-a-vis wykonałyśmy im tak zwany ciąg obrazków ruchomych estetycznie zadowalających- w skrócie COREZ czyli, z japońskiego- TELEDYSK. W sumie teledyszczek. Wrzucam z tej okazji ich poprzedni klip, żeby było łatwiej porównać jak zrobimy gorszy. Możecie obejrzec, bo jest o miłości, a ja jestem romantyczna to mi sie podoba.

| Dodaj komentarz

matkobosko

matkobosko

Pastel, kwiatek i koronka, odwaliło mi od słonka. SOON. very very SOON.

| Dodaj komentarz

enjoy the moment

wschód słońca we Wro, a na słuchawkach to, czyli jak mawiał Sokrates, dobra nuta z rana lepsza niż plan konstrukcji rosyjskiego czołgu T-44.  : 

Zwykle czilałtem zwracam natychmiast, natomiast to ujęło me lodowate serce, więc smacznego.

Sentymentalne do porzygu, afirmacyjne i pozytywne Gooooood Morning Vietnaaaaaaaaam !


| 1 komentarz